Czy będzie inaczej?
stycznia 25th
Zastanawiam się czy w branży rozrywki dla mas będzie kiedykolwiek inaczej, lepiej? I chyba nie jestem pozytywnie nastawiony. Problemem nie są miejsca, w których spędzamy wolny czas, tylko ludzie. Dopóki będzie tolerancja picia alkoholu zawsze i wszędzie, jazdy samochodem pod wpływem tego środka oraz zabawa, rozumiana jako rozróba niewiele się zmieni. A żeby cokolwiek nowego się zdarzyło potrzebna jest zmiana mentalności ludzi. Ja bym sugerował powrót do dawnych czasów i pokazanie, ze można bawić się bez alkoholu, w spokoju i przyjaźni, jeśli chociaż części osób zrozumiałaby to, z pewnością wszelkie imprezy byłyby dużo bezpieczniejsze. Bo na razie, chcą się pobawić w jakimś klubie nocnym czy dyskotece trzeba mieć oczy wkoło głowy, żeby nie narazić się na jakieś niebezpieczeństwo. A przecież nie o to chodzi.
Ceny na imprezach
stycznia 25th
Od wielu lat zastanawiam się jak to jest, że ceny na imprezach plenerowych po prostu zniechęcają do robienia jakichkolwiek zakupów. Dziwne to nieraz są sytuacje, pamiętam jedną z mojego miasta. Co tydzień odbywały się niedziele na rynku. Różne występy, muzyka i oczywiście budki ze wszystkim. Ceny po prostu straszne. A na imprezie jak to na imprezie. Czasami warto kupić jakąś wodę, hamburgera. Ale nie za taką cenę. Z kolegami wpadliśmy na doskonały sposób. Po prostu chodziliśmy do sklepu spożywczego ulicę dalej. Sto metrów a różnice w cenach były takie, że i dwadzieścia złotych w portfelu potrafiło zostać. Od tego czasu właściwe robiłem tak bez przerwy, obojętnie, w jakiej sytuacji. Zawsze zastanawiałem się, czy ulice dalej nie będzie taniej? I z reguły było. Takie oszczędzanie nie jest trudne, a ile przynosi korzyści!
Niełatwo o dobry klub
stycznia 25th
Kluby w mieście to temat wielu dyskusji pozytywnych i negatywnych. To jest tak jak ze wszystkim. Jedni polecają ten klub, drudzy inny a do tego pierwszego w życiu by nie poszli. To wszystko jest po prostu normalne i naturalne. Ale czy tak naprawdę są kluby warte polecenia? Moim zdaniem tak, Chociaz niełatwo taki znaleźć. W moim mieście na przykład nie ma takiego wcale. Oczywiście są lepsze i gorsze, są takie, które naprawdę można polecić. Ale jak to w małym mieście. Każdy każdego zna. Klub nieraz jest dobry, ale odstrasza osoba właściciela. Sam chodzę do jednego z takich klubów. Jest w porządku, ale kumpel, który jest blisko struktur klubu, a w dodatku pracuje u prawnika wie, że to po prostu mafia. Ale cóż, w małym mieście chyba nie ma wyboru. Trzeba wybierać mniejsze zło. W dobrym klubie nawet osoba właściciela tak nie przeszkadza.
Powrót do domu
stycznia 25th
Powrót do domu z dyskoteki to nieraz trudne zadanie. Wypity alkohol, rozentuzjazmowanie i chęć dalszej zabawy nie sprzyjają bezpiecznemu powrotowi. A więc w przypadku wracających pieszo, często zdarzają się akty wandalizmu. Wśród wracających samochodami wypadki samochodowe. Ogólnie mówiąc powrót do domu nie należy do rzeczy bezpiecznych jak to zminimalizować? Recepta jest prosta. Wystarczy edukować młodzież w tym temacie. Niech wiedza, że wypadki się zdarzają i mogą się zdarzyć również im, to, że mają po szesnaście czy dwadzieścia lat to nie oznacza, że sa nieśmiertelni. Jeśli chociaż części z nich zrozumie ten fakt, to będzie o wiele bezpieczniej. Bo na razie sobota wieczór, czyli czas powrotów z dyskotek to jeden z najgorszych momentów na drodze. A najgorsze jest to, ze z reguły cierpią niewinni a nie sprawcy wypadków.
Muzyka na dyskotece.
stycznia 25th
Muzyka na dyskotece. Dobra czy zła? Trudno odpowiedzieć na to pytanie biorąc pod uwagę fakt, że jest wiele gatunków muzyki dyskotekowej a na imprezie każdy DJ serwuje ludziom te kawałki, które sam lubi. W mojej ocenie jednak to, co leci na dyskotekach nie ma wiele wspólnego z muzyką. Są to przede wszystkim jakieś bity emitowane z automatu z dodatkami z różnych mikserów muzycznych. Całość miesza DJ. Każdy z nich na pewno jest w tym dobry, ale czy tak naprawdę tworzy muzykę, czy składa jak z klocków to, co mu przyjdzie do głowy. Myślę, że ta druga wersja będzie bardziej prawdopodobna. Wiem to, ponieważ sam bawiłem się w tworzenie muzyki. Powiem tak. Z automatami, komputerem i innymi rzeczami tworzenie muzyki to naprawdę nie problem. A podchmielona młodzież w ferworze zabawy i tak nie zauważy, ze z muzyka jest cos nie tak.
Zabawa, czyli co?
stycznia 25th
Dzisiejsze zabawy szumnie określane jako imprezy to na pewno forma spędzania wolnego czasu. Ale czym one tak naprawdę są? Dyskotakami, potańcówkami, wielka popijawą? Czym? W mojej ocenie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Imprezy sa naprawde różne. Można wyróżnić wiele gatunkow imprez, i nie mam zamiartu oceniać, które z nich są dobre, a które złe. Obserwując to wszystko widze jednak jeden minus. Ta bardziej rozrywkowa młodzież jest po prostu uzależniona od imprez, najlpeiej co sobotę i z raz w środku tygodnia. Nie wiem, dlaczego akurat tak reagują. Dla mnie taka impreza to zło konieczne. Trzeba ją po prostu przeżyć. Owszem, czasami zdarzają się imprezy ciekawe ale jest ich po prostu mało. Dlatego jak tylko mogę to omijam takie imprezy. Za wiele na tym nie tracę a zyskuje o wiele więcej.
Stare zabawy były krótkie
stycznia 25th
Stare zabawy zwane non stopami charakteryzowały się tym, że były od godziny takiej, do godziny innej i ani minuty dłużej. Miało to swoje dobre strony. Młodzież i inne osoby bawiące się na takim czymś znały czas zabawy. A więc nie było nudnego przechadzania się pod ścianami, rozmów. Decyzja musiała być szybka. Taniec albo koniec imprezy. To z pewnością rozkręcało cała imprezę. Wiadomo: magia tłumu czyni cuda. Jeśli jeden, drugi piąty tańczy to i ja się przyłączam. Teraz niestety jest inaczej. Dyskoteki trwają i trwają. Skończyć się nie mogą. Dlatego na ich końcu zaczyna być nieciekawie. Młodzież znudzona, rozdrażniona głośna muzyka i wypitym alkoholem tylko czeka na zaczepkę. Mała awantura zawsze pozwala się wylądować i chyba, dlatego jest ich tak wiele. Dlatego dobrym byłoby skrócenie czasu zabawy i wysłanie wszystkich do domu.
Całonocne szaleństwo
stycznia 25th
Zabawy i dyskoteki w dzisiejszych czasach to całonocne szaleństwo. Nie ma, co ukrywać, niejednemu to odpowiada, ale czy wszystkim. Zawsze powinien być czas na zabawę i czas na inne rzeczy. Zabawa do białego rana zabiera trochę życia i sił. Poza tym jest niewłaściwa również z innych powodów. Kluby nocne i dyskoteki to miejsca, które nie są postawione w polu. Maja swoich sąsiadów i ci ludzie również chcą żyć. Nie mają na to szans z uwagi na dobiegające z dyskoteki hałasy. Ktoś powie, ze jest cisza nocna, że przeciez dyskoteka jest w budynku. Nie jest tak. Dyskoteka gra tak, że słychać na sto metrów z każdej strony i nie da się tego uniknąć. O innych hałasach i zakłócaniu porządku publicznego przez młodych ludzi wracających z dyskoteki już nie wspomnę. Dlatego lepiej by było, żeby dyskoteki trwały troche krócej. Może wtedy byłoby po prostu spokojniej?
Nie zawsze alkohol był priorytetem
stycznia 25th
Wiele lat temu, na zabawach nie zawsze alkohol był priorytetem. Oczywiście trzeba stwierdzić rzecz oczywistą. Kto chciał się upić, zawsze znalazł ku temu okazję. Jednak z pewnością było mu trudniej, poza tym mając świadomość, że jest wyjątkiem w trzeźwym towarzystwie starał się zachowywać kulturalniej. Tak było kiedyś. Mam wrażenie, że teraz jest dokładnie na odwrót. Ludzie wyznają prostą zasadę: bez alkoholu właściwie nie można się bawić. Oczywiście nie jest to prawdą, można i to doskonale. Jednak magia tłumu działa. W dzisiejszych czasach na imprezach to właśnie trzeźwy jest jakimś ewenementem. Pół biedy, jeśli pomyślą, że jest chory i dlatego nie pije. Z reguły myślą inaczej. Na przykład, że on jest jakiś inny, nie pasuje do nas i tak dalej. Ja zawsze byłem takim nie pijącym. I dzisiaj, po latach jestem z tego dumny.
Zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim
stycznia 25th
Na dyskotekach alkohol leje się strumieniami. Wie o tym każdy, kto był, choć raz w takim miejscu. Czasami mam wrażenie, że nie jest istotna muzyka, nieważny jest wystrój klubu, czy inni ludzie. Ważne jest żeby dobrze się upić. Oczywiście każdy odpowiada za siebie i jeśli chcę tak robic to jego sprawa. Tylko jest mały problem. Tak samo wygląda wielu niepełnoletnich a przeciez tutaj już wchodzą w grę przepisy. Jednak najprawdopodobniej w takich miejscach jak dyskoteki po prostu sa one martwe, bo nie jest zaskoczeniem obrazek pijanego nastolatka. Skąd miał alkohol? Kupił sam, wysłał starszego kolegę? Nie ważne. Po prostu miał, obojętnie, w jaki sposób go zdobył. Oczywiście nie ma na takie obrazki żadnej reakcji. Przecież to takie normalne. I tak jest wszędzie, na każdej zabawie. Mysle, że dopóki w tym temacie cos się nie zmieni to większość młodzieży będzie omijać dyskoteki szerokim łukiem.